Zaz nie pojawia się znikąd, jak grom z jasnego nieba. Gdy dokładniej przyjrzeć się jej karierze, okazuje się, że przeszła, krok za krokiem, przez wszystkie niezbędne jej szczeble, potrzebne by zdobyć sobie uznanie swoich wielbicieli i publiczności. Zaz obdarzona jest silnym, niezwykle wrażliwym, lekko ochrypłym głosem. Wokalistka, po latach różnorakich doświadczeń, doszła do pierwszego etapu profesjonalnej kariery. Zaz wyraża przepełniające ją emocje z niezwykłą świeżością i radością życia (joie de vivre). Nikogo nie pozostawia to obojętnym. W trakcie swojej kariery śpiewała i przed dziesięciotysięcznym tłumem na stadionie Hendaye na południu Francji, jak i wykonywała największe klasyki Edith Piaf w sercu Syberii. Zaśpiewała na charytatywnym koncercie w kopalni soli w Kolumbii, odbyła trasę po Egipcie (niestety była tak zajęta, że nie miała czasu na zwiedzanie), a przede wszystkim zbierała różnorakie doświadczenia, każde następne jeszcze bardziej eklektyczne od poprzedniego. Jako artystka o wyjątkowym głosie (czego nigdy nie podkreśla) Zaz skupia się głównie na piosence. Zaśpiewa wszędzie gdzie się da, pod warunkiem, że będzie mogła swobodnie wyrazić siebie, słowami, które odbijają jej codzienne życie ze swoimi radościami i smutkami.