Niezapomniana opowieść o tym, jak kruche jest życie oraz do czego może posunąć się człowiek, kiedy chce je chronić.Rodzice oczekujący narodzin dziecka mają tylko jedno życzenie: żeby było zdrowe. Nie musi być idealne. Charlotte i Sean O?Keefe ? małżeństwo z kilkuletnim stażem ? także wybraliby zdrowie dla swojego dziecka. Niestety, kiedy na świat przychodzi ich
młodsza córka Willow, okazuje się, że cierpi na rzadką chorobę genetyczną objawiającą się niezwykłą łamliwością kości. Ich życie staje się pasmem bezsennych nocy, rosnących długów, współczujących spojrzeń innych rodziców i, co może najgorsze, nieustannego rozpamiętywania: co by było gdyby? Gdyby o chorobie Willow było wiadomo odpowiednio wcześnie? Gdyby urodziła się zdrowa?Ciążę Charlotte prowadziła jej najlepsza przyjaciółka ? Piper. Po jednym z niewinnych upadków Willow, który kończy się złamaniem obu kości udowych, Charlotte i Sean szukają pomocy u prawnika. Ten doradza im wytoczenie Piper procesu o błąd w sztuce lekarskiej? Wygranie sprawy gwarantowałoby rodzinie odszkodowanie, a co za tym idzie, lepszą opiekę nad córką. Jest tylko jedno ale ? matka musi przyznać, że usunęłaby ciążę, gdyby wiedziała o chorobie córki. Czy zdecyduje się na taki krok? Jak wiele poświęci z miłości do dziecka?Głęboko poruszająca powieść Jodi Picoult ukazuje rodzinę żyjącą z nieprawdopodobnym ciężarem, walkę o utrzymanie rodzinnych więzi oraz potężną siłę miłości.RekomendacjeJej powieści to propozycja absolutnie dla wszystkich, a najnowsza z nich, o dziewczynce, która ma kości tak kruche, że praktycznie łamią się same, to najlepsza książka w jej dorobku od czasu "Bez mojej zgody". Za fasadą medyczno-sądowej sensacji kryje się tutaj opowieść ukazująca amerykańskie jądro ciemności: historia dwojga małżonków z małego miasteczka, postawionych w sytuacji bez wyjścia.Stephen King?Krucha jak lód? to wspaniała lektura, z silnie zarysowanymi postaciami, ekscytującym procesem w tle i świetnie wykorzystanym wątkiem medycznym. Picoult wykonała kawał dobrej roboty, przywołując jako temat przewodni Wrodzoną Łamliwość Kości we wszystkich jej przejawach. Począwszy od lęku rodziców przed każdym upadkiem dziecka, aż do jego rozpaczliwych próśb o normalne życie, zabawy w piaskownicy i jazdę na łyżwach??Washington Post?Picoult zrobiła precyzyjne nacięcie w tkance rodzinnej, obnażając zagadnienia strachu, wzajemnego zaufania, a także problemy etyki lekarskiej i prawa. W charakterystyczny dla siebie sposób, połączyła delikatne kwestie z empatią i współczuciem.?Booklist??Krucha jak lód? to kwintesencja tego, czego po pisarstwie Picoult mogą spodziewać się jej wierni czytelnicy. Poruszająca historia!?BookPage?
Czytając drugą w mojej karierze czytelniczej książkę autorstwa Jodi Picoult pt. „Krucha jak lód” miałam lekkie déjà vu. Nie musiałam nawet długo rozmyślać nad przyczynami tego zjawiska. Pisarka bowiem znowu raczyła mnie tym samym schematem powieści co poprzednio. Wybrała kolejny temat przewodni swojej książki, dodała odpowiednich do tego bohaterów w tym po raz kolejny panią prawnik, której życie prywatne rzutuje na przebieg książki. Zazwyczaj w jakimś sensie współczuje matkom, których dzieci są przewlekle chore, co wiąże się z poświęceniem, dużymi wydatkami finansowymi itp. W większości przypadków nawet je podziwiam. Nie potrafię sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji, dla mnie to czysty heroizm. Jednak w książce postać Charlotte mnie dosłownie irytowała. Miałam wrażenie, że sama wkłada sobie na plecy krzyż i ten fakt sprawia jej pewną przyjemność. Córka służyła jej za usprawiedliwienie wszystkich wyborów życiowych, których dokonywała przede wszystkim dla siebie. Druga córka Amanda była „niestety” zdrowa, przez co nie spełniała egoizmu swojej matki a na dodatek musiała się dostosowywać do jej męczeńskiego trybu życia. Od małego wpojono jej, że ma być tą starszą, mądrzejszą itp. etc. Mówiąc krótko zabrano jej dzieciństwo do tego stopnia, że w każdym posunięciu widziała swoją winę. Ojciec dziewczynek jest kolejnym składnikiem opracowanego schematu – jest policjantem. Być może jest władczy i silny w pracy (nie opisano tego), ale w domu oddaje prym swojej żonie. To Charlotte mówi mu, co i jak ma robić. Podobało mi się, że jest przykładem ojca i partnera, który kocha mimo wszystko. Kocha, choć Amanda nie jest jego biologiczną córką, kocha, choć Willow jego pierworodna jest chora a to przecież zwykle godzi w dumę policjanta. Kocha również Charlotte i daje tego największy wyraz będąc z nią, gdy robi źle. Jednocześnie jednak jako policjant jest człowiekiem honoru i żyje zgodnie ze swoimi zasadami, które niekoniecznie odpowiadają jego żonie. Żonie, która dla pieniędzy gotowa jest podać własną przyjaciółkę do sądu. Padają pytania: Ile warta jest przyjaźń? Czym jest godność i honor? Niestety na te pytania Charlotte mogła odpowiedzieć sobie dopiero, gdy było już za późno by cofnąć się. Jodi pokazuje, że tak naprawdę największe konsekwencje naszych wyborów ponosi nikt inny, tylko dzieci. Zdecydowanie brakowało mi tam radości, żartu, zabaw – czegoś oczywistego w przypadku dzieci. Proza pomimo tego, że książka wciąga i czyta się ją błyskawicznie to brakuje dla mnie dawkowania emocji. Moim zdaniem to, co wywołuje uczucia już jest w nas, a Jodi jedynie pisze i pozwala nam myśleć o tym, co my zrobilibyśmy, pozwala wczuwać się w rolę poszkodowanych. Czy warto przeczytać? Owszem. Styl Jodi to nie jest złote pióro literatury pozwala jednak zatrzymać się i zastanowić nad sobą, nad swoimi wyborami czy zawsze są dobre i moralne(jeśli to dla Was ważne). Jeśli zaś książka Wam się nie spodoba to nie stracicie dużo czasu.